24 lipca 2026

Rzecznik Finansowy: sport na wakacjach bywa poza polisą

22 lipca 2026 roku Rzecznik Finansowy opublikował komunikat o sportach wysokiego ryzyka i ekstremalnych w polisach turystycznych. Przypomina w nim skargę klienta, któremu odmówiono wypłaty po upadku z konia podczas rekreacyjnej jazdy. Pokazuje też, jak spokojny rejs wzdłuż wybrzeża Madery bywa kwalifikowany jako żeglarstwo oceaniczne. Sprawdź, gdzie w OWU szukać definicji aktywności, zanim wyjedziesz.

Kobieta w kasku jedzie konno nadmorską ścieżką, w tle zatoka i żaglówka, ilustracja do tematu sportów wysokiego ryzyka w ubezpieczeniu turystycznym

22 lipca 2026 roku Rzecznik Finansowy opublikował komunikat o sportach wysokiego ryzyka i ekstremalnych w polisach turystycznych. Przypomina w nim skargę klienta, któremu odmówiono wypłaty po upadku z konia podczas rekreacyjnej jazdy. Pokazuje też, jak spokojny rejs wzdłuż wybrzeża Madery bywa kwalifikowany jako żeglarstwo oceaniczne. Sprawdź, gdzie w OWU szukać definicji aktywności, zanim wyjedziesz.

Co ogłosił Rzecznik Finansowy

22 lipca 2026 roku Biuro Rzecznika Finansowego opublikowało komunikat „Aktywne wakacje? Sprawdź, czy masz w polisie sporty wysokiego ryzyka i ekstremalne”. Wniosek jest prosty. Standardowa polisa turystyczna obejmuje zwykle amatorską rekreację, a nie każdą wakacyjną aktywność.

W podstawowym zakresie mieszczą się zazwyczaj takie aktywności jak jazda na rowerze, badminton, piesze wędrówki górskie czy jogging. To, co ubezpieczyciel zapisał w OWU jako sport wysokiego ryzyka albo ekstremalny, wymaga osobnego rozszerzenia i dodatkowej składki.

Rzecznik podkreśla przy tym rzecz kluczową. Nie istnieje jedna, obowiązkowa dla całego rynku lista takich sportów. Każdy zakład ubezpieczeń tworzy własne definicje i własny katalog aktywności.

Upadek z konia i rejs wzdłuż Madery

Do Rzecznika Finansowego zgłosił się klient, któremu odmówiono wypłaty świadczenia po upadku z konia. Do zdarzenia doszło podczas rekreacyjnej jazdy po plaży, w trakcie konnego obozu wędrownego. Ubezpieczyciel uznał tę aktywność za sport wysokiego ryzyka, a polisa nie miała odpowiedniego rozszerzenia. Na sprawę zwraca uwagę Eliza Gużewska z Biura Rzecznika Finansowego.

Drugi przykład dotyczy wody. Spokojny rejs niewielką łodzią wzdłuż wybrzeża Madery może w świetle definicji z OWU zostać zakwalifikowany jako żeglarstwo oceaniczne, czyli sport ekstremalny. Nazwa kategorii brzmi poważnie, ale decyduje zapis w umowie, nie potoczne wyobrażenie o ryzyku.

Przykład

Jedziesz na obóz jeździecki i planujesz godzinną przejażdżkę po plaży. W Twojej ocenie to zwykła rekreacja. Jeśli w OWU jazda konna trafiła na listę sportów wysokiego ryzyka, to bez rozszerzenia ubezpieczyciel może odmówić pokrycia kosztów leczenia po upadku. Tak samo bywa ze zjazdem tyrolką, wypożyczonym quadem czy nartami wodnymi.

Ta sama aktywność, inne OWU

Najwięcej problemów sprawiają rozbieżności między towarzystwami. Rzecznik podaje przykład trekkingu. W części zakładów staje się on sportem ekstremalnym po przekroczeniu 2500 m n.p.m. W innych granica przebiega dopiero na 4500 m n.p.m. Ta sama wycieczka może więc mieścić się w polisie albo z niej wypadać, zależnie od tego, u kogo ją kupiłeś.

Podobnie jest z kolarstwem górskim. Jedni ubezpieczyciele wyłączają z podstawowej ochrony całą dyscyplinę, inni tylko zjazdy typu downhill. Park linowy zwykle mieści się w standardzie, ale zjazd tyrolką bywa traktowany jako sport ekstremalny. Rozbieżności dotyczą też jazdy quadem i nart wodnych.

Osobną kategorią jest wyczynowe uprawianie sportu. Udział w zawodach albo treningi w klubie prawie zawsze wymagają innego wariantu niż wakacyjna rekreacja.

Ważne informacje

Nie ma jednej listy sportów wysokiego ryzyka obowiązującej cały rynek. To, że poprzednia polisa obejmowała daną aktywność, nie znaczy, że obejmie ją polisa innego ubezpieczyciela kupiona w tym roku. Definicji szukaj w dwóch miejscach OWU: w słowniczku pojęć oraz w rozdziale o wyłączeniach i ograniczeniach odpowiedzialności.

Ile kosztuje rozszerzenie ochrony

Rzecznik podaje konkretny rząd wielkości. Polisa obejmująca sporty wysokiego ryzyka bywa nawet dwukrotnie droższa od standardowej, a obejmująca sporty ekstremalne nawet trzykrotnie droższa. W przykładzie Rzecznika oznacza to wzrost z około 100 zł do około 200 zł przy sportach wysokiego ryzyka i do około 300 zł przy ekstremalnych. Ostateczna cena zależy od zakresu ochrony i taryfy konkretnego ubezpieczyciela.

Tę kwotę warto zestawić z rachunkiem, który zostaje po wypadku bez ochrony. Rzecznik przypomina, że koszty leczenia za granicą, transportu medycznego czy akcji ratowniczej z użyciem śmigłowca mogą sięgać nawet kilkudziesięciu lub kilkuset tysięcy euro albo dolarów. Ta sama zasada dotyczy krótkich wyjazdów, także wtedy, gdy planujesz ubezpieczenie na długi weekend za granicą.

O co dopytać przed wyjazdem

Zanim kupisz polisę, przejdź przez krótką listę kontrolną. Odpowiedzi znajdziesz w OWU, a przy wątpliwościach powinien ich udzielić agent.

  • Jak OWU definiuje sport wysokiego ryzyka i sport ekstremalny oraz czy Twoja aktywność jest wymieniona z nazwy.
  • Czy w definicji pojawia się próg wysokości, głębokości albo prędkości, na przykład granica metrów n.p.m. przy trekkingu.
  • Czy zakres obejmuje koszty akcji ratowniczej i poszukiwawczej, a nie tylko samo leczenie.
  • Czy w polisie jest transport medyczny do kraju i jaki ma limit.
  • Czy potrzebujesz osobno NNW oraz OC w życiu prywatnym, bo to odrębne elementy ochrony.
  • Czy ubezpieczyciel wymaga uprawnień, licencji albo obecności instruktora przy danej aktywności.

Rzecznik radzi, aby potwierdzenie klasyfikacji aktywności uzyskać od agenta na piśmie. Taki dokument przydaje się później, gdy dochodzi do sporu o zakres ochrony.

Sama karta EKUZ tego nie załatwi. Rzecznik przypomina, że nie pokrywa ona kosztów akcji ratowniczych ani transportu medycznego do kraju. Szerzej o tej różnicy piszemy w poradniku EKUZ czy ubezpieczenie turystyczne.

Porada eksperta

Przed zakupem polisy wypisz wszystkie aktywności, które realnie planujesz, łącznie z tymi z kategorii „może spróbuję”. Potem zestaw tę listę z katalogiem z OWU. W Carelius porównujemy zapisy kilkudziesięciu towarzystw i pokazujemy, gdzie Twoja aktywność mieści się w standardzie, a gdzie wymaga dopłaty. Napisz do nas przed wyjazdem, a nie po nim.

Gdy ubezpieczyciel odmówi wypłaty

Odmowa nie zamyka sprawy. Pierwszym krokiem jest reklamacja złożona do ubezpieczyciela. Zakład ma na odpowiedź 30 dni, a w sprawach szczególnie skomplikowanych do 60 dni, o czym musi wcześniej poinformować klienta. Od 13 lutego 2026 roku podmioty rynku finansowego mają obowiązek przyjmowania reklamacji także w formie elektronicznej.

Jeśli reklamacja nie pomoże, można złożyć do Rzecznika Finansowego wniosek o interwencję. Postępowanie interwencyjne jest bezpłatne. Odrębną ścieżką jest postępowanie polubowne, które wiąże się z opłatą 50 zł, z możliwością zwolnienia na wniosek.

Warto też znać dwa przepisy z ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej. Postanowienia umowy i OWU sformułowane niejednoznacznie interpretuje się na korzyść ubezpieczającego, ubezpieczonego lub uprawnionego z umowy. Zakład ma też obowiązek wskazać w OWU te zapisy, które określają wyłączenia i ograniczenia odpowiedzialności uprawniające do odmowy wypłaty. Przy spornej kwalifikacji aktywności to mocne argumenty.

Jeżeli szkoda dopiero się wydarzyła, zbierz od razu rachunki, dokumentację medyczną i opis okoliczności zdarzenia. Naszym klientom pomagamy przy zgłoszeniu szkody i pilnujemy terminów po stronie ubezpieczyciela.

Podsumowanie

Komunikat Rzecznika Finansowego nie zmienia przepisów. Pokazuje natomiast, gdzie realnie pękają wakacyjne polisy. Nie na egzotycznych wyprawach, tylko na godzinnej przejażdżce konnej po plaży i na spokojnym rejsie wzdłuż wybrzeża.

Zasada jest jedna. Nie zakładaj, że „rekreacyjnie” znaczy to samo dla Ciebie i dla ubezpieczyciela. Sprawdź definicje w OWU, dopytaj o klasyfikację swoich aktywności i policz, ile kosztuje rozszerzenie. Jeśli chcesz mieć pewność, że polisa obejmie to, co planujesz, skontaktuj się z nami przed wyjazdem.

Najczęściej zadawane pytania

Nie zawsze. Część ubezpieczycieli wpisuje jazdę konną na listę sportów wysokiego ryzyka, a wtedy potrzebne jest rozszerzenie ochrony. Rzecznik Finansowy opisał skargę klienta, któremu odmówiono wypłaty po upadku z konia podczas rekreacyjnej jazdy po plaży. Przed wyjazdem sprawdź słowniczek OWU i listę wyłączeń.

To zależy od ubezpieczyciela. Rzecznik Finansowy wskazuje, że w części towarzystw granicą jest 2500 m n.p.m., a w innych dopiero 4500 m n.p.m. Nie ma jednej listy obowiązującej cały rynek, dlatego przy górskich wyjazdach trzeba czytać konkretne OWU.

Według Rzecznika Finansowego polisa ze sportami wysokiego ryzyka bywa nawet dwukrotnie droższa od standardowej, a ze sportami ekstremalnymi nawet trzykrotnie. W przykładzie Rzecznika to wzrost z około 100 zł do około 200 zł lub około 300 zł. Dokładna kwota zależy od zakresu ochrony i taryfy ubezpieczyciela.

Nie. EKUZ daje dostęp do publicznej służby zdrowia na zasadach obowiązujących w danym kraju. Rzecznik Finansowy przypomina, że karta nie pokrywa kosztów akcji ratowniczych ani transportu medycznego do kraju. Przy wypadku w górach albo na wodzie to zwykle największe pozycje rachunku.

Najpierw złóż reklamację do ubezpieczyciela. Ma na odpowiedź 30 dni, a w sprawach szczególnie skomplikowanych do 60 dni. Jeśli to nie pomoże, możesz złożyć bezpłatny wniosek o interwencję do Rzecznika Finansowego albo skorzystać z postępowania polubownego, które kosztuje 50 zł.

Masz więcej pytań?
Skontaktuj się z agentem.

Julita Jóźwiak