W tym artykule:
Jak działa grupowe ubezpieczenie na życie w małej firmie?
Grupowe ubezpieczenie na życie, potocznie nazywane grupówką, to jedna umowa zawierana między firmą a towarzystwem ubezpieczeniowym. Zamiast kilkunastu osobnych polis jest jeden program, jedna lista ubezpieczonych i jedna zbiorcza składka opłacana co miesiąc. Każdy pracownik podpisuje krótką deklarację przystąpienia i wskazuje osoby uposażone, czyli te, które otrzymają świadczenie w razie jego śmierci.
Wbrew częstemu przekonaniu grupówka nie jest zarezerwowana dla korporacji. W wielu towarzystwach programy grupowe startują już od 3-5 zatrudnionych. Przy mniejszej liczbie osób pozostają polisy indywidualne. Jest jednak warunek, o którym trzeba pamiętać. Przy kilkuosobowym zespole ubezpieczyciele zwykle oczekują, że do programu przystąpi cała załoga albo zdecydowana większość. Chodzi o rozłożenie ryzyka na całą grupę, bo właśnie ono pozwala utrzymać niską składkę.
Administracja jest prostsza, niż wielu właścicieli zakłada. Po stronie firmy zostaje zebranie deklaracji na starcie i opłacanie zbiorczej składki. Zmianami w składzie zespołu, rocznicą umowy i dokumentami zajmuje się agent, który obsługuje program.
Co grupówka daje pracownikowi i jego rodzinie?
Typowy pakiet grupowy obejmuje znacznie więcej niż wypłatę na wypadek śmierci. Standardem są świadczenia, które przydają się w zwykłych rodzinnych sytuacjach:
- śmierć ubezpieczonego, z wyższym świadczeniem przy śmierci w wypadku,
- poważne zachorowanie, na przykład nowotwór, zawał serca czy udar,
- pobyt w szpitalu i operacje,
- trwały uszczerbek na zdrowiu po nieszczęśliwym wypadku,
- urodzenie dziecka,
- śmierć rodzica lub teścia.
To właśnie świadczenia rodzinne sprawiają, że grupówka jest odczuwalna na co dzień. Wypłata po urodzeniu dziecka albo wsparcie po śmierci rodzica to sytuacje, które nawet w kilkuosobowym zespole zdarzają się regularnie. Pracownik widzi wtedy, że benefit działa naprawdę, a nie tylko figuruje w umowie.
Uproszczona ocena ryzyka
W programach grupowych towarzystwa zwykle nie wymagają badań lekarskich. Najczęściej wystarczy krótkie oświadczenie o stanie zdrowia. To duża wartość dla starszych lub chorujących pracowników. Osoba, która przy polisie indywidualnej usłyszałaby wyższą składkę albo odmowę, w grupie zostaje objęta ochroną na zasadach zbliżonych do reszty zespołu.
Ważne informacje
Część świadczeń w grupówce objęta jest karencją, czyli okresem wyczekiwania liczonym od przystąpienia do ubezpieczenia. Karencje dotyczą najczęściej urodzenia dziecka czy poważnego zachorowania, natomiast zdarzenia wypadkowe są z reguły chronione od pierwszego dnia. Przy starcie programu w firmie karencje bywają znoszone lub skracane. Szczegóły zawsze określają warunki konkretnego towarzystwa.
Grupówka ma jeszcze jeden atut. Po odejściu z pracy pracownik w wielu towarzystwach może kontynuować ubezpieczenie indywidualnie, zwykle bez ponownej oceny stanu zdrowia. Musi tylko zgłosić chęć kontynuacji w terminie określonym w warunkach umowy. Zakres i składka kontynuacji mogą się różnić od grupowych.
Co zyskuje pracodawca i ile to kosztuje?
Dla pracodawcy grupówka to przede wszystkim benefit rekrutacyjny i retencyjny. W ogłoszeniach o pracę ubezpieczenie grupowe pojawia się obok prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego jako jeden z częściej oczekiwanych dodatków. Mechanizm jest prosty. Podwyżka rozpływa się w domowym budżecie po kilku miesiącach, a ochrona rodziny przypomina o sobie przy każdym ważnym wydarzeniu.
Koszt jest niższy, niż większość właścicieli zakłada. W programach dla małych firm składka wynosi najczęściej około 50-100 zł miesięcznie na pracownika, zależnie od zakresu ochrony, wysokości świadczeń, wieku zespołu i charakteru pracy. Najprostsze pakiety zaczynają się od kilkudziesięciu złotych. W firmach o podwyższonym ryzyku wypadków, na przykład budowlanych, składka będzie wyższa niż w biurze.
Ważna jest też strona podatkowa. Jeśli składkę finansuje pracodawca, może ją zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu. Warunki określają ustawy o podatku dochodowym. Między innymi uprawnionym do świadczenia nie może być pracodawca, a umowa musi wykluczać wcześniejszą wypłatę zgromadzonych środków. Trzeba też pamiętać, że składka opłacona przez firmę stanowi dla pracownika przychód ze stosunku pracy. Model rozliczeń warto na starcie potwierdzić z księgowością.
Przykład
Firma remontowa zatrudnia 8 osób. Właściciel wybiera pakiet grupowy za około 70 zł miesięcznie na pracownika i finansuje go w całości. Koszt programu to około 560 zł miesięcznie za ochronę całego zespołu. Podwyżka o 100 zł brutto dla każdego kosztowałaby firmę więcej, a po pół roku mało kto by o niej pamiętał. Wypłatę po urodzeniu dziecka u jednego pracownika widzi za to cały zespół.
Kto płaci składkę: pracodawca, pracownik czy po połowie?
Na rynku funkcjonują trzy modele finansowania grupówki i każdy ma swoje uzasadnienie.
- Pracodawca płaci całość. Najmocniejszy efekt benefitowy i najprostsza komunikacja, bo firma daje ochronę każdemu. Składka może być kosztem firmy, a po stronie pracownika pojawia się niewielki przychód do opodatkowania.
- Składka dzielona, na przykład po połowie. Kompromis, który angażuje obie strony. Pracownicy, którzy dokładają się do składki, częściej świadomie wybierają szerszy wariant ochrony.
- Pracownik płaci sam, a składka jest potrącana z wynagrodzenia za jego zgodą. Firma nie ponosi kosztu, a mimo to daje zespołowi realną wartość, czyli dostęp do warunków grupowych, których pojedyncza osoba nie wynegocjuje.
Jeżeli grupówka ma pracować jako argument w rekrutacji, finansowanie przez pracodawcę działa najsilniej. Przy ograniczonym budżecie dobrym rozwiązaniem jest pakiet podstawowy opłacany przez firmę i dobrowolne rozszerzenia po stronie pracowników.
Porada eksperta
Zanim wybierzesz model finansowania, poproś o wyliczenie dwóch albo trzech wariantów zakresu dla swojego zespołu. W Carelius porównujemy programy grupowe wielu towarzystw, przygotowujemy czytelne zestawienie i prowadzimy formalności z deklaracjami przystąpienia. Właściciel dostaje gotowy benefit, a nie kolejny obowiązek administracyjny.
Czy grupówka wystarczy właścicielowi firmy?
Właściciel zwykle może przystąpić do programu razem z zespołem i warto to zrobić, bo to tania forma podstawowej ochrony. Problem w tym, że sumy ubezpieczenia w grupówkach są dopasowane do przeciętnych potrzeb zespołu, a nie do sytuacji osoby, na której opiera się cała firma. Kredyty, leasingi, zobowiązania wobec kontrahentów i rodzina na utrzymaniu wymagają zabezpieczenia zupełnie innej skali.
Dlatego grupówka powinna być dla właściciela uzupełnieniem, a nie jedyną polisą. Punktem wyjścia jest osobne wyliczenie, ile powinna wynosić suma ubezpieczenia na życie, oparte na zobowiązaniach i kosztach życia rodziny. Jeśli prowadzisz jednoosobową działalność gospodarczą i zatrudniasz pracowników, sprawdź też, jak działa ubezpieczenie firmy jednoosobowej, bo ochrona życia to tylko jeden z elementów zabezpieczenia biznesu.
Podsumowanie
Grupowe ubezpieczenie na życie jest dostępne także dla małych zespołów, w wielu towarzystwach już od 3-5 zatrudnionych. Za składkę rzędu 50-100 zł miesięcznie na osobę pracownik dostaje ochronę życia i pakiet świadczeń rodzinnych, zwykle bez badań lekarskich, a pracodawca zyskuje benefit, który realnie pomaga zatrudniać i zatrzymywać ludzi. Składkę można finansować po stronie firmy, dzielić z pracownikami albo tylko zorganizować program opłacany przez zespół. Właściciel powinien traktować grupówkę jako uzupełnienie własnej polisy z dobrze policzoną sumą.
Jeśli chcesz sprawdzić, jak wyglądałby program grupowy dla Twojego zespołu, skontaktuj się z nami. Porównamy oferty grupowe kilku towarzystw, pokażemy warianty zakresu i składki, a formalności weźmiemy na siebie.







