W tym artykule:
Ubezpieczenie flotowe – co to jest i jak działa?
Ubezpieczenie flotowe to jedna umowa ubezpieczenia dla wszystkich pojazdów firmy. Zamiast kilku osobnych polis, każdej z własną datą, własną składką i własnym numerem, firma ma jeden dokument i jeden harmonogram płatności. W ubezpieczeniach nazywa się go umową generalną.
Umowa generalna opisuje stawki dla poszczególnych kategorii pojazdów, zakres ochrony i zasady dopisywania aut w trakcie jej trwania. Kupujesz kolejny samochód, zgłaszasz go do umowy i pojazd wchodzi na te same warunki, bez wyceny od zera. Sprzedajesz auto, zgłaszasz jego wypisanie i składka zostaje skorygowana. Ten mechanizm bywa nazywany deklaracją ruchu.
Sposób rozliczenia składki ustala się na starcie. Część towarzystw pobiera ją z góry za rok i koryguje po zmianach we flocie. Część rozlicza okresowo, na przykład kwartalnie lub półrocznie, na podstawie faktycznego stanu pojazdów w danym okresie. Warto o to zapytać przed podpisaniem, bo to realnie zmienia przepływy w firmie.
Ważne informacje
Umowa flotowa nie zastępuje obowiązku ubezpieczenia OC. Każdy zarejestrowany pojazd nadal musi mieć ważne OC, a przerwa w ochronie oznacza opłatę na rzecz Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Umowa generalna zmienia tylko sposób obsługi. Wszystkie polisy są w jednym miejscu, więc trudniej przeoczyć termin.
Ubezpieczenie flotowe – od ilu aut je dostaniesz?
Nie ma jednej ustawowej granicy. Próg zależy od konkretnego towarzystwa i to jest najważniejsza odpowiedź na pytanie, od ilu aut zaczyna się flota. Najczęściej za flotę uznaje się park od pięciu lub sześciu pojazdów. Część ubezpieczycieli otwiera ofertę flotową dopiero przy dziesięciu autach i więcej. Są też programy mini-flotowe, dostępne już od trzech pojazdów.
Sama liczba to jednak nie wszystko. Ubezpieczyciel ocenia cały park i sposób, w jaki firma z niego korzysta. Firma z pięcioma dostawczakami w kurierce jest oceniana zupełnie inaczej niż firma z pięcioma osobówkami przedstawicieli handlowych.
Przy ocenie floty towarzystwa patrzą zwykle na:
- liczbę i rodzaj pojazdów, czyli osobowe, dostawcze, ciężarowe, przyczepy,
- sposób użytkowania, bo taxi, kurier czy wynajem to osobne kategorie ryzyka,
- historię szkód z ostatnich lat,
- wiek i wartość aut,
- to, czy wszystkie pojazdy należą do jednego podmiotu, czy część jest w leasingu.
Przykład
Firma budowlana spod Poznania ma cztery auta dostawcze i dwie osobówki. Każdy pojazd był kupowany w innym momencie, więc firma prowadziła sześć polis i sześć różnych dat odnowienia rozrzuconych po całym roku. Dwa razy zdarzyło się, że termin OC minął o kilka dni i trzeba było tłumaczyć się z przerwy w ochronie. Po przejściu na umowę generalną wszystkie auta weszły na jeden okres, jedną fakturę i jeden komplet warunków.
Co daje ubezpieczenie floty pojazdów małej firmie?
Największą wartością umowy flotowej nie jest sama cena, tylko przewidywalność. Wiesz z góry, ile kosztuje ubezpieczenie kolejnego auta tej samej klasy, bo stawka jest już ustalona w umowie.
- standaryzowane stawki dla całych kategorii pojazdów, bez wyceny każdego auta od nowa,
- w większości umów jedna data odnowienia i jeden termin płatności dla całej floty,
- mniejsze ryzyko przeoczenia terminu OC dla któregoś z aut,
- negocjowalny zakres autocasco i assistance samochodowego,
- jedno miejsce obsługi, jedna ścieżka zgłoszenia szkody i jeden komplet dokumentów.
Zakres jest tu realnym polem do rozmowy. Przy umowie generalnej łatwiej ustalić wspólny wariant AC dla całej floty, dopisać szyby, opony czy auto zastępcze na czas naprawy. W małej firmie to często ważniejsze niż kilkadziesiąt złotych różnicy w składce, bo unieruchomiony dostawczak zatrzymuje pracę całej ekipy.
Czy jest taniej niż osobne polisy? Bywa, ale to nie jest reguła i nikt uczciwy nie obieca tego przed analizą floty. Wszystko zależy od szkodowości i struktury parku pojazdów.
Kiedy ubezpieczenie flotowe się nie opłaca?
To pytanie zadaje mało kto, a jest kluczowe. Umowa flotowa nie jest automatycznie tańsza od ofert detalicznych. Przy małej flocie z wysoką szkodowością zwykłe polisy kupowane osobno bywają korzystniejsze.
Powód jest prosty. W umowie generalnej historia szkód dotyczy całej floty, a nie pojedynczego kierowcy. Jedna kosztowna szkoda w sześcioautowym parku podnosi stawki wszystkim pojazdom przy odnowieniu. Szkodowość floty jest głównym czynnikiem, który decyduje o cenie na kolejny okres. Działa tu podobna logika jak przy polisach indywidualnych, gdzie na składkę wpływa przede wszystkim historia ubezpieczenia.
Druga pułapka dotyczy zniżek. Wypracowane latami zniżki właściciela za bezszkodową jazdę zwykle nie przechodzą na umowę flotową. Firma z dwoma autami i maksymalnymi zniżkami może po przejściu na flotę zapłacić więcej niż wcześniej.
Ostrożnie też przy pojazdach o podwyższonym ryzyku. Taxi, przewóz osób i wynajem krótkoterminowy część towarzystw wycenia osobno, a część w ogóle nie przyjmuje ich do standardowych programów flotowych. Nie znaczy to, że nie da się takich aut ubezpieczyć. Znaczy tylko, że trzeba szukać u tych ubezpieczycieli, którzy obsługują ten profil działalności.
Leasing, auta dostawcze i jednoosobowa firma – o czym pamiętać?
Kto jest ubezpieczającym przy leasingu
Pojazd w leasingu należy do leasingodawcy i to on figuruje na polisie jako właściciel oraz ubezpieczony. Firma korzystająca z auta jest zwykle ubezpieczającym, czyli stroną, która zawiera umowę i płaci składkę. Do tego dochodzi cesja praw z autocasco na finansującego. Leasingodawcy najczęściej narzucają też minimalny zakres AC. Auto w leasingu można dopisać do floty, ale warunki umowy leasingowej muszą na to pozwalać, więc warto je sprawdzić przed rozmową o polisie.
Osobowe i dostawcze w jednej umowie
Umowa generalna spokojnie łączy różne typy pojazdów. Osobowe, dostawcze i przyczepy mają w niej osobne stawki, ale wspólny okres i wspólną obsługę. Warto tylko pamiętać, że autocasco chroni sam pojazd, a nie przewożony towar. Ładunek to osobne ubezpieczenie mienia w transporcie.
Jeżeli prowadzisz działalność jednoosobową i masz na razie dwa albo trzy auta, temat floty najczęściej jeszcze nie dojrzał. Sensowniej zacząć od uporządkowania podstaw, czyli od tego, jak wygląda ubezpieczenie firmy jednoosobowej, i wrócić do rozmowy o flocie, gdy park urośnie.
Porada eksperta
Zanim zdecydujesz się na umowę flotową, poproś o dwie wyceny obok siebie. Pierwsza to oferta flotowa. Druga to suma najlepszych ofert detalicznych dla każdego auta osobno. Dopiero takie zestawienie pokazuje, czy flota faktycznie się opłaca. W Carelius porównujemy warunki w kilkudziesięciu towarzystwach, więc takie porównanie przygotowujemy na jednym spotkaniu.
Podsumowanie
Ubezpieczenie flotowe to jedna umowa generalna zamiast kilku osobnych polis. Próg wejścia zależy od towarzystwa i najczęściej zaczyna się przy pięciu lub sześciu pojazdach, choć zdarzają się programy mini-flotowe od trzech aut oraz oferty otwierane dopiero od dziesięciu. Największe korzyści to przewidywalne stawki, jeden termin, jedna obsługa i mniejsze ryzyko przerwy w OC. Największe ryzyko to szkodowość, bo przy odnowieniu rozlicza się ją dla całej floty.
Jeśli chcesz sprawdzić, czy przy twoim parku pojazdów umowa flotowa ma sens, napisz do nas lub zadzwoń. Przeanalizujemy strukturę floty i historię szkód, a potem pokażemy oferty obok siebie, razem z wersją detaliczną do porównania.








