Gwarancja usunięcia wad i usterek działa już po zakończeniu i odbiorze prac. Zabezpiecza zamawiającego na okres rękojmi oraz gwarancji jakości. To rodzaj gwarancji ubezpieczeniowej, która chroni przed sytuacją, gdy wykonawca nie reaguje na zgłoszone usterki. Ubezpieczyciel wypłaca wtedy środki do wysokości sumy gwarancyjnej.
Kiedy zaczyna działać
Ta gwarancja przejmuje funkcję zabezpieczenia po wygaśnięciu gwarancji należytego wykonania kontraktu. Pierwsza chroni etap realizacji, druga okres po odbiorze. W praktyce strony często ustalają, że część zabezpieczenia wykonania automatycznie zamienia się w zabezpieczenie usunięcia wad.
Beneficjent korzysta z gwarancji, gdy wykonawca ignoruje wezwania do naprawy lub przestał istnieć. Środki pozwalają zlecić usunięcie wad innej firmie bez czekania na spór sądowy.
Co zabezpiecza
Gwarancja obejmuje typowo zobowiązania wykonawcy z tytułu rękojmi za wady i udzielonej gwarancji jakości. Najczęstsze zastosowania to:
- wady budowlane ujawnione po odbiorze obiektu
- usterki instalacji i wykończenia w okresie gwarancyjnym
- wady dostarczonych i zamontowanych urządzeń
Mechanizm wypłaty jest taki sam jak w pozostałych gwarancjach kontraktowych. Najczęściej jest to wypłata na pierwsze żądanie, a po niej ubezpieczyciel dochodzi zwrotu od wykonawcy. Konstrukcja opiera się na odpowiedzialności kontraktowej wykonawcy wobec zamawiającego.
Warto wiedzieć
- Okres tej gwarancji pokrywa się z okresem rękojmi lub gwarancji jakości i zwykle trwa dłużej niż sama realizacja kontraktu.
- Suma gwarancyjna jest zazwyczaj niższa niż przy gwarancji należytego wykonania, bo dotyczy usuwania wad, a nie dokończenia całości.
- Beneficjent musi zwykle wykazać, że wezwał wykonawcę do usunięcia wad i wyznaczył termin.
- Po wypłacie wykonawca odpowiada wobec gwaranta w ramach regresu, więc gwarancja nie kasuje jego obowiązków.
- Brak ważnej gwarancji rękojmi może blokować zwrot zatrzymanej części wynagrodzenia wykonawcy.
Deweloper odbiera od wykonawcy halę magazynową. Na okres 36 miesięcy rękojmi wykonawca dostarcza gwarancję usunięcia wad na 60 000 zł.
Po roku w posadzce pojawiają się pęknięcia. Inwestor wzywa wykonawcę do naprawy, ale ten zwleka i przestaje odpowiadać. Inwestor zleca naprawę innej firmie za 48 000 zł.
Beneficjent wzywa gwaranta, który wypłaca 48 000 zł z sumy gwarancyjnej. Ubezpieczyciel kieruje następnie roszczenie regresowe do pierwotnego wykonawcy.