Oświadczenie sprawcy kolizji to spisany na miejscu dokument, który zastępuje protokół policyjny. Sprawca potwierdza w nim, że to on spowodował kolizję, a poszkodowany zyskuje dowód do dochodzenia roszczeń. Dokument działa tylko wtedy, gdy nikt nie został ranny, a uczestnicy zgadzają się co do tego, kto zawinił. Przy rozbieżnościach lub obrażeniach wzywa się policję.
Co musi zawierać oświadczenie
Poprawne oświadczenie pozwala ubezpieczycielowi szybko zidentyfikować sprawcę i wypłacić odszkodowanie. Braki w danych wydłużają likwidację szkody lub dają podstawę do zakwestionowania winy.
- Dane obu kierowców: imię, nazwisko, adres, numer prawa jazdy.
- Dane pojazdów: marka, numer rejestracyjny, numer polisy OC i nazwa towarzystwa.
- Miejsce, data i godzina zdarzenia oraz opis okoliczności i szkic sytuacji.
- Wyraźne przyznanie się sprawcy do winy oraz podpisy obu stron.
Kiedy oświadczenie wystarczy, a kiedy nie
Oświadczenie wystarczy przy drobnej kolizji bez rannych, gdy sprawca nie zaprzecza winie. Poszkodowany zgłasza wtedy szkodę z polisy OC komunikacyjnego sprawcy lub korzysta z Bezpośredniej Likwidacji Szkód u własnego ubezpieczyciela.
Policję trzeba wezwać, gdy ktoś jest ranny, sprawca jest pod wpływem alkoholu, ucieka z miejsca lub neguje swoją odpowiedzialność. W tych sytuacjach oświadczenie nie zastąpi notatki policyjnej. Szczegółowy proces opisuje poradnik jak zgłosić szkodę z OC sprawcy.
Znaczenie prawne dokumentu
Oświadczenie jest dowodem w postępowaniu likwidacyjnym, ale nie wiąże ubezpieczyciela bezwzględnie. Towarzystwo może prowadzić własne ustalenia, jeśli opis zdarzenia budzi wątpliwości. Posiadacz pojazdu mechanicznego odpowiada wobec poszkodowanego na zasadzie ryzyka (art. 436 Kodeksu cywilnego, KC), a sam podpis sprawcy ułatwia przypisanie winy.
Warto wiedzieć
- Oświadczenie podpisane pod wpływem szoku można później zakwestionować, dlatego warto opisać fakty, a nie domysły.
- Brak numeru polisy lub nazwy towarzystwa sprawcy wydłuża identyfikację ubezpieczyciela i wypłatę.
- Jeśli sprawca nie ma ważnego OC lub zbiegł, świadczenie wypłaca Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny.
- Szkic kolizji i zdjęcia z miejsca są równie istotne jak sam tekst oświadczenia.
- Przyznanie się do winy w oświadczeniu nie przesądza odpowiedzialności karnej ani mandatowej, dotyczy roszczeń cywilnych.
- Wspólny europejski formularz oświadczenia jest honorowany w całej UE i upraszcza spisanie zdarzenia z obcokrajowcem.
Kierowca A wjechał w tył samochodu B na parkingu. Nikt nie ucierpiał, sprawca przyznał się do winy i obie strony spisały oświadczenie z numerami polis.
Poszkodowany B zgłosił szkodę z OC sprawcy. Rzeczoznawca wycenił naprawę zderzaka i czujników parkowania na 6 800 zł. Ubezpieczyciel sprawcy wypłacił pełną kwotę bez udziału własnego, bo w OC sprawcy poszkodowany nie ponosi franszyzy.
Gdyby B nie miał oświadczenia ani świadków, a sprawca później wycofał się z przyznania winy, wypłata mogłaby zostać wstrzymana do czasu ustalenia odpowiedzialności.