Ubezpieczenie sprzętu elektronicznego chroni urządzenia firmy przed nagłą i nieprzewidzianą szkodą. Działa w formule all risk, więc obejmuje każde zdarzenie poza wyraźnie wyłączonym w umowie. To odwrotność polis na ryzyka nazwane, gdzie chronione są tylko wymienione zagrożenia. Dzięki temu EEI pokrywa także przepięcie, błąd operatora czy awarię wewnętrzną.
Jak działa formuła all risk
W modelu all risk ciężar dowodu rozkłada się korzystnie dla klienta. Ubezpieczony wykazuje sam fakt szkody, a ubezpieczyciel musi wskazać wyłączenie, by odmówić wypłaty. Różnicę między tymi podejściami opisuje poradnik o tym, który zakres ubezpieczenia naprawdę chroni. Dla elektroniki ma to duże znaczenie, bo wiele awarii nie pasuje do sztywnego katalogu ryzyk nazwanych.
Świadczenie liczy się od wartości sprzętu zapisanej w polisie. EEI najczęściej stosuje wartość odtworzeniową, czyli koszt zakupu nowego, równoważnego urządzenia. Chroni to firmę przed niedoubezpieczeniem, gdy zniszczony sprzęt trzeba odtworzyć od nowa.
Zakres, sumy i franszyza
Polisa EEI bywa rozbudowana o dodatkowe pozycje kosztowe.
- sprzęt stacjonarny, jak serwery, urządzenia medyczne i pomiarowe,
- nośniki danych oraz koszt ich odtworzenia po szkodzie,
- zwiększone koszty działalności na czas naprawy lub wymiany,
- franszyza redukcyjna obniżająca każdą wypłatę o stały udział własny.
Sprzęt przenośny ujmuje się zwykle w odrębnej klauzuli z ochroną poza siedzibą firmy. Pokrewną ochronę laptopów i tabletów opisuje hasło ubezpieczenie elektroniki przenośnej. Każda szkoda przechodzi przez standardowy proces likwidacji, opisany w haśle likwidacja szkody.
Warto wiedzieć
- All risk nie znaczy ochrona od wszystkiego, bo OWU zawsze zawiera katalog wyłączeń, na przykład zużycie eksploatacyjne i błędy oprogramowania.
- Stopniowe zużycie, korozja i wady fabryczne objęte gwarancją producenta są typowo wyłączone z ochrony EEI.
- Sprzęt przenośny często wymaga osobnej klauzuli, bo podstawowa umowa chroni tylko urządzenia stacjonarne w siedzibie.
- Wartość odtworzeniowa działa pełnie tylko do progu zużycia z OWU, powyżej którego wypłata spada do wartości rzeczywistej.
- Niedoszacowanie sumy ubezpieczenia uruchamia zasadę proporcji, więc świadczenie zostaje obniżone o stopień niedoubezpieczenia.
- Koszt odtworzenia danych pokrywa się tylko z osobnej klauzuli, a same dane bez nośnika nie są mieniem w rozumieniu polisy.
- Franszyza redukcyjna pomniejsza każdą wypłatę, więc drobne szkody mogą nie przekroczyć udziału własnego.
Spółka medyczna ubezpiecza aparat USG w wartości odtworzeniowej 200 000 zł w polisie EEI all risk z franszyzą redukcyjną 2 000 zł. W wyniku przepięcia w sieci uszkodzeniu ulega elektronika urządzenia. Koszt naprawy to 45 000 zł.
Ubezpieczyciel uznaje szkodę, bo przepięcie nie jest wyłączone w OWU. Od kosztu naprawy odejmuje franszyzę 2 000 zł i wypłaca 43 000 zł. Gdyby naprawa była nieopłacalna, a sprzęt kwalifikował się do wymiany, podstawą wypłaty byłby koszt nowego, równoważnego aparatu, pomniejszony o franszyzę.