Wypadek w drodze do pracy lub z pracy to zdarzenie na trasie, którą pracownik pokonuje między domem a pracą. Aby je tak zakwalifikować, droga musi być najkrótsza i nieprzerwana. Pojęcie reguluje ustawa o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, a definicję wypadku opiera ona na nagłości zdarzenia i jego zewnętrznej przyczynie.
Ten typ wypadku różnia się skutkami prawnymi od wypadku przy pracy. Daje prawo do zasiłku chorobowego w wysokości 100 proc. podstawy, ale nie otwiera drogi do jednorazowego odszkodowania z ZUS na zasadach wypadkowych.
Jakie warunki musi spełnić zdarzenie
Aby zdarzenie uznano za wypadek w drodze, muszą wystąpić określone cechy:
- nagłość – zdarzenie zaszło gwałtownie, w krótkim czasie,
- przyczyna zewnętrzna – czynnik spoza organizmu, na przykład poślizg, kolizja, upadek,
- trasa najkrótsza i nieprzerwana – droga typowa, bez zbędnych zboczeń z kursu,
- związek czasowy – przemieszczanie się bezpośrednio przed pracą lub po niej.
Droga zachowuje status zwykłej, gdy przerwa była życiowo uzasadniona, na przykład odbiór dziecka z przedszkola lub zakupy spożywcze. Długa, niczym nieusprawiedliwiona przerwa może pozbawić zdarzenie ochrony.
Różnica względem wypadku przy pracy
Granica przebiega przy wejściu na teren zakładu. Zdarzenie na terenie pracodawcy lub przy wykonywaniu zadań to wypadek przy pracy, który daje prawo do jednorazowego odszkodowania z ubezpieczenia wypadkowego ZUS. Wypadek w drodze tego prawa nie tworzy, choć zapewnia pełny zasiłek chorobowy.
Jeśli wypadek w drodze był jednocześnie kolizją drogową, poszkodowany może dochodzić roszczeń z polisy sprawcy. Właściwa ścieżka jest wtedy OC komunikacyjne kierowcy, który zawinił.
Ochrona z polis prywatnych
Niezależnie od świadczeń z ZUS, poszkodowany często korzysta z własnych polis. Indywidualne lub grupowe ubezpieczenie NNW wypłaca świadczenie za trwały uszczerbek na zdrowiu, jeśli wypadek pozostawił trwałe następstwa. Te świadczenia kumulują się ze świadczeniami publicznymi.
Aby uruchomić świadczenia, zdarzenie należy prawidłowo udokumentować. Pracodawca sporządza kartę wypadku w drodze, a w razie kolizji warto mieć oświadczenie sprawcy kolizji lub notatkę policji.
Warto wiedzieć
- Zboczenie z trasy w celu prywatnym, które nie było życiowo uzasadnione, może pozbawić zdarzenie statusu wypadku w drodze i prawa do pełnego zasiłku.
- Wypadek w drodze nie daje prawa do jednorazowego odszkodowania z ZUS na zasadach wypadkowych - to różnica wobec wypadku przy pracy.
- Kartę wypadku w drodze sporządza pracodawca, najczęściej w terminie 14 dni od zawiadomienia, na podstawie zgromadzonych dowodów.
- Stan nietrzeźwości pracownika może wpłynąć na ocenę zdarzenia i ograniczyć lub wyłączyć prawo do świadczeń.
- Przerwa na trasie uznana za usprawiedliwioną (przedszkole, apteka, zakupy) nie przerywa zwykłego charakteru drogi - kluczowa jest racjonalność i czas przerwy.
- Praca zdalna komplikuje kwalifikację, bo brak fizycznej drogi do biura zmienia ocenę związku zdarzenia z zatrudnieniem.
- Świadczenia z prywatnego NNW przysługują niezależnie od świadczeń ZUS i nie pomniejszają się wzajemnie.
Pracownica wracająca z pracy poślizgnęła się na oblodzonym chodniku i złamała nadgarstek. Trasa była najkrótsza, a zdarzenie nagłe i wywołane przyczyną zewnętrzną, więc pracodawca uznał je za wypadek w drodze z pracy.
Z tytułu 45 dni zwolnienia lekarskiego pracownica otrzymała zasiłek chorobowy w wysokości 100 proc. podstawy. Przy podstawie 5 000 zł miesięcznie dało to około 7 500 zł za 45 dni, zamiast 80 proc., czyli około 6 000 zł, jakie przysługiwałyby przy zwykłej chorobie.
Dodatkowo pracownica posiadała grupowe NNW z sumą 50 000 zł. Lekarz orzekł 5 proc. trwałego uszczerbku na zdrowiu, więc ubezpieczyciel wypłacił 5 proc. z 50 000 zł, czyli 2 500 zł. Łącznie odzyskała znacznie więcej niż przy zwykłym przebiegu choroby.