Nadubezpieczenie jest klasycznym przejawem naruszenia zasady odszkodowania (zakazu wzbogacenia), która stanowi fundament ubezpieczeń majątkowych. Zgodnie z art. 824(1) § 1 KC (Kodeks cywilny) suma pieniężna wypłacona przez ubezpieczyciela nie może być wyższa od poniesionej szkody. Oznacza to, że nawet jeśli klient ubezpieczył mieszkanie warte 400 000 zł na sumę 600 000 zł, w razie szkody całkowitej i tak otrzyma maksymalnie 400 000 zł. Pozostałe 200 000 zł sumy ubezpieczenia jest “martwe” – klient od lat płaci od nich składkę, ale nigdy nie zostaną wypłacone.
Jak powstaje nadubezpieczenie
Nadubezpieczenie najczęściej pojawia się w następujących sytuacjach:
- przyjęcie wartości odtworzeniowej (nowej) zamiast rzeczywistej przy ubezpieczeniu zużytego mienia
- spadek wartości rynkowej przedmiotu w trakcie trwania umowy (np. samochód, nieruchomość w słabnącej lokalizacji)
- nieaktualizowanie sumy ubezpieczenia po częściowej sprzedaży lub demontażu majątku firmowego
- błędna wycena przy zawarciu umowy, najczęściej z winy agenta lub klienta szacującego “na oko”
- celowe zawyżenie sumy w nadziei na wyższe odszkodowanie (próba oszustwa ubezpieczeniowego)
Skutki dla ubezpieczonego
Konsekwencje finansowe nadubezpieczenia są jednostronnie niekorzystne dla klienta. Składka jest naliczana proporcjonalnie do sumy ubezpieczenia, więc klient płaci więcej, ale w razie szkody odszkodowanie i tak zostanie obliczone według wartości faktycznej. W praktyce oznacza to, że nadwyżka sumy nigdy nie pracuje na korzyść ubezpieczonego, a działa tylko na korzyść ubezpieczyciela, który inkasuje wyższą składkę bez zwiększonego ryzyka.
Każda ze stron umowy ma prawo żądać odpowiedniego zmniejszenia sumy ubezpieczenia, jeżeli przewyższa ona wartość ubezpieczeniową przedmiotu – wynika to z art. 824 § 1 KC. Z chwilą zmniejszenia sumy zmniejsza się też odpowiednio składka za pozostały okres ochrony.
Nadubezpieczenie a próba wyłudzenia
Jeżeli zawyżenie sumy ubezpieczenia było celowe i miało prowadzić do uzyskania nienależnego świadczenia, ubezpieczyciel może odmówić wypłaty na podstawie art. 815 § 3 KC (gdy podane informacje były nieprawdziwe), a w skrajnych przypadkach sprawa kwalifikuje się jako próba oszustwa z art. 286 KK (Kodeks karny). Sama jednak nadwyżka sumy ponad wartość, gdy wynika z błędu lub spadku wartości mienia, jest neutralna prawnie – skutkuje tylko niepotrzebnie wyższą składką.
Różnica względem niedoubezpieczenia
Niedoubezpieczenie (suma niższa od wartości) działa odwrotnie i jest znacznie groźniejsze: uruchamia regułę proporcji, zgodnie z którą odszkodowanie jest obniżane w stosunku, w jakim suma ubezpieczenia pozostaje do wartości ubezpieczeniowej. Nadubezpieczenie nie aktywuje żadnej takiej zasady – po prostu marnuje pieniądze klienta na zbędną składkę.
Warto wiedzieć
- Nadubezpieczenie nie skutkuje zwiększonym odszkodowaniem - górną granicą zawsze jest wartość rzeczywistej szkody, nawet przy zawyżonej sumie ubezpieczenia.
- Każda ze stron umowy ma prawo żądać korekty sumy zgodnie z art. 824 § 1 KC i dostosowania składki proporcjonalnie do nowej sumy.
- W ubezpieczeniach z wartością odtworzeniową nadubezpieczenie jest częstsze, bo wartość odtworzeniowa nowego budynku może być wyższa od jego wartości rynkowej.
- Przy ubezpieczeniach na pierwsze ryzyko (sublimit niezależny od pełnej wartości mienia) pojęcie nadubezpieczenia praktycznie nie występuje - klient sam określa kwotę, do której chce być chroniony.
- Jeśli zawyżenie sumy nastąpiło w wyniku celowego wprowadzenia ubezpieczyciela w błąd, polisa może zostać uznana za zawartą wadliwie, a odszkodowanie ograniczone lub odmówione na podstawie art. 815 § 3 KC.
- Nadubezpieczenie nie dotyczy ubezpieczeń osobowych (na życie, NNW), gdzie nie obowiązuje zasada odszkodowania - tam suma ubezpieczenia może być dowolnie wysoka i wypłacona w pełnej kwocie.
Przedsiębiorca ubezpieczył halę produkcyjną na sumę 2 000 000 zł, podczas gdy jej rzeczywista wartość odtworzeniowa wynosi 1 400 000 zł.
Po pożarze, w którym hala uległa szkodzie całkowitej, ubezpieczyciel wypłacił 1 400 000 zł, czyli wartość faktycznej szkody.
Przez 5 lat trwania umowy klient płacił składkę naliczoną od 2 000 000 zł, co przy stawce 0,3% rocznie dało 6 000 zł rocznie zamiast należnych 4 200 zł - łącznie 9 000 zł nadpłaconej składki, których nie odzyskał.