Antyselekcja ryzyka

inaczej: selekcja negatywna, adverse selection, selekcja przeciwna

Definicja

Co to jest Antyselekcja ryzyka?

Antyselekcja ryzyka to skłonność osób o ponadprzeciętnym ryzyku do częstszego ubezpieczania się przy danej składce. Powstaje z asymetrii informacji między klientem a ubezpieczycielem i pogarsza szkodowość portfela.

Antyselekcja ryzyka opisuje prostą zależność. Po ubezpieczenie chętniej sięgają ci, którzy spodziewają się szkody, niż ci, których ryzyko jest niskie. Jeśli składka jest jednakowa dla wszystkich, oferta staje się najbardziej atrakcyjna dla klientów najbardziej narażonych. W efekcie portfel zapełnia się ryzykami gorszymi niż przeciętne.

Skąd bierze się antyselekcja

Źródłem antyselekcji jest asymetria informacji. Klient zna swoją sytuację lepiej niż ubezpieczyciel i wie, czy jego ryzyko jest wysokie. Zakład widzi tylko to, co klient ujawni we wniosku i ankiecie. Gdy cena nie rozróżnia ryzyk, klient o wysokim ryzyku ubezpieczeniowym uznaje ochronę za korzystną, a klient o niskim ryzyku za zbyt drogą.

W rezultacie zdrowsi lub ostrożniejsi klienci rezygnują, a w portfelu zostają ryzyka gorsze. To samo zjawisko nasila się w produktach dobrowolnych, gdzie klient sam decyduje o zakupie i momencie zawarcia umowy.

Skutki dla portfela ubezpieczyciela

Antyselekcja podnosi szkodowość portfela. Skoro szkody zdarzają się częściej, niż zakładała taryfa, składka przestaje pokrywać wypłaty. Zakład musi wtedy podnieść cenę dla wszystkich.

Podwyżka uruchamia jednak spiralę. Wyższa składka najpierw zniechęca klientów o najniższym ryzyku, więc portfel pogarsza się jeszcze bardziej.

  • rośnie szkodowość i spada rentowność produktu,
  • kolejne podwyżki składki odpychają najlepsze ryzyka,
  • w skrajnym przypadku produkt staje się nieopłacalny i znika z oferty.

Jak ubezpieczyciel broni się przed antyselekcją

Obrona przed antyselekcją polega na zmniejszaniu asymetrii informacji i różnicowaniu ceny. Zakład chce wiedzieć o ryzyku jak najwięcej przed zawarciem umowy i wyceniać je tak, by odpowiadało rzeczywistemu poziomowi zagrożenia.

  • ankieta i obowiązek informacyjny, które ujawniają istotne okoliczności,
  • underwriting, czyli ocena i selekcja ryzyka przed objęciem ochroną,
  • karencja i okres wyczekiwania, które odsuwają wypłatę za zdarzenia z początku umowy,
  • wyłączenia i taryfikacja różnicująca składkę według poziomu ryzyka.

Antyselekcja a ryzyko moralne

Antyselekcji nie należy mylić z ryzykiem moralnym. Antyselekcja działa przed zawarciem umowy i dotyczy doboru ryzyk do portfela. Problemem jest tu wiedza, którą klient ma, a ubezpieczyciel jej nie zna.

Ryzyko moralne pojawia się natomiast po zawarciu umowy. Świadomość ochrony zmienia zachowanie ubezpieczonego, który zaczyna mniej dbać o uniknięcie szkody. Oba zjawiska podnoszą szkodowość, lecz wynikają z innych przyczyn i wymagają innych narzędzi obrony.

Warto wiedzieć

  • Antyselekcja to skłonność osób o wyższym ryzyku do chętniejszego ubezpieczania się przy jednolitej składce.
  • Jej źródłem jest asymetria informacji, bo klient zna swoje ryzyko lepiej niż ubezpieczyciel.
  • Niekontrolowana antyselekcja podnosi szkodowość i może uruchomić spiralę rosnącej składki.
  • Ubezpieczyciel broni się ankietą, underwritingiem, karencją, wyłączeniami i taryfikacją różnicującą cenę.
  • Antyselekcja działa przed zawarciem umowy, a ryzyko moralne to zmiana zachowania już po jej zawarciu.

Zakład oferuje dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne w jednej cenie 150 zł miesięcznie, bez ankiety. Po ochronę zgłaszają się głównie osoby spodziewające się leczenia, a osoby zdrowe uznają cenę za zbyt wysoką.

Po roku wypłaty przewyższają wpływy ze składek, więc zakład podnosi cenę do 210 zł. Podwyżka odstrasza najzdrowszych klientów, a w portfelu zostają ryzyka najwyższe. To klasyczna spirala antyselekcji, której zakład mógł uniknąć ankietą i oceną ryzyka przed zawarciem umów.