Koasekurator to ubezpieczyciel, który razem z innymi dzieli się jednym, dużym ryzykiem. Zamiast jednego zakładu ochronę na jednej polisie wystawia kilka towarzystw. Każde z nich, czyli każdy koasekurator, bierze na siebie określony procent sumy ubezpieczenia i w takiej proporcji wypłaca odszkodowanie.
Taki układ stosuje się przy ryzykach zbyt dużych dla jednego ubezpieczyciela, na przykład przy fabrykach, flotach czy dużych inwestycjach. Rozłożenie ryzyka chroni rynek, bo żadne pojedyncze towarzystwo nie ponosi całej ekspozycji.
Jak działa odpowiedzialność koasekuratora
Mechanizm współdzielenia ryzyka to koasekuracja. Odpowiedzialność koasekuratorów jest co do zasady proporcjonalna i niesolidarna. Oznacza to, że ubezpieczony nie może żądać całej kwoty od jednego z nich. Każdy koasekurator płaci tylko swój udział:
- koasekurator wiodący – prowadzi polisę, kontaktuje się z klientem, zwykle ma największy udział,
- koasekuratorzy uczestniczący – obejmują pozostałe części ryzyka na ustalonych procentach,
- każdy z nich odpowiada do wysokości własnego udziału w sumie ubezpieczenia.
Różnica względem reasekuracji
Koasekuracji nie należy mylić z reasekuracją. W koasekuracji kilku ubezpieczycieli jawnie dzieli ryzyko na jednej polisie wobec klienta. W reasekuracji jeden ubezpieczyciel odstępuje część ryzyka innemu zakładowi w odrębnej umowie, o której klient zwykle nie wie. Przy koasekuracji klient zna wszystkich koasekuratorów z polisy.
W obu przypadkach celem jest transfer ryzyka i ochrona stabilności ubezpieczyciela. Różnica leży w konstrukcji prawnej i w tym, kto występuje wobec klienta jako strona umowy.
Zastosowanie w praktyce
Klient często trafia do układu koasekuracyjnego za pośrednictwem brokera, który układa program ochrony przy dużej sumie ubezpieczenia. Polisę obsługuje wówczas koasekurator wiodący, lecz wypłata może wymagać potwierdzenia udziałów przez pozostałe towarzystwa. To wydłuża likwidację, ale pozwala ubezpieczyć ryzyka niemożliwe do uniesienia przez jeden zakład.
Warto wiedzieć
- Odpowiedzialność koasekuratorów jest co do zasady proporcjonalna, a nie solidarna - ubezpieczony nie pobierze całego odszkodowania od jednego z nich.
- Koasekurator wiodący obsługuje polisę i kontakt, lecz nie odpowiada za udziały pozostałych uczestników ponad swoją część.
- Upadłość jednego z koasekuratorów może pozostawić ubezpieczonego bez części świadczenia, jeśli umowa nie przewiduje mechanizmu uzupełniającego.
- Likwidacja szkody bywa wolniejsza, bo wymaga uzgodnienia stanowisk i udziałów wielu ubezpieczycieli.
- Koasekuracja różnica się od reasekuracji - tu kilku ubezpieczycieli jawnie występuje na jednej polisie wobec klienta.
- Część programów przewiduje klauzulę lidera, która upoważnia koasekuratora wiodącego do działania w imieniu pozostałych w określonym zakresie.
Zakład produkcyjny ma majątek warty 80 000 000 zł. Żadne pojedyncze towarzystwo nie chce wziąć całego ryzyka, więc broker układa koasekurację czterech ubezpieczycieli.
Koasekurator wiodący obejmuje 40 proc. ryzyka, drugi 30 proc., trzeci 20 proc., a czwarty 10 proc. sumy ubezpieczenia. Polisę obsługuje koasekurator wiodący.
Po pożarze szkoda wynosi 10 000 000 zł. Każdy koasekurator płaci swoją część: wiodący 4 000 000 zł, drugi 3 000 000 zł, trzeci 2 000 000 zł, czwarty 1 000 000 zł. Ubezpieczony otrzymuje łącznie 10 000 000 zł, ale w czterech proporcjonalnych transzach od poszczególnych towarzystw.