Pojemność ubezpieczeniowa to granica możliwości zakładu. Mówi, jak wielkie ryzyko ubezpieczyciel jest w stanie udźwignąć finansowo. Im większy kapitał i wsparcie reasekuratorów, tym wyższa pojemność. To pojęcie z poziomu zarządzania ryzykiem zakładu, nie z poziomu pojedynczej polisy klienta.
W praktyce pojemność decyduje, czy zakład sam ubezpieczy dużą fabrykę, czy musi podzielić ryzyko z innymi. Bez wystarczającej pojemności jedna wielka szkoda mogłaby zachwiać finansami ubezpieczyciela.
Jak ubezpieczyciel buduje pojemność
Pojemność opiera się na kapitałach własnych zakładu i na umowach z reasekuratorami. Sama firma ma pewną pojemność własną, czyli kwotę, którą udźwignie z własnych środków. Resztę dokłada rynek.
- kapitały własne i rezerwy techniczno-ubezpieczeniowe zakładu,
- umowy reasekuracji, które przenoszą część ryzyka na reasekuratora,
- koasekuracja, gdzie kilka zakładów dzieli jedno ryzyko,
- wymogi wypłacalności wynikające z reżimu Solvency II.
Granice pojemności wyznaczają też przepisy o wypłacalności. Ustawa o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej (UDU) nakłada na zakłady obowiązek utrzymania kapitałowego wymogu wypłacalności. To pilnuje, by zakład nie przyjmował ryzyk ponad swoje możliwości.
Pojemność a transfer ryzyka
Pojemność jest ściśle związana z transferem ryzyka. Klient przekazuje ryzyko zakładowi. Zakład część zatrzymuje, a część przekazuje dalej reasekuratorowi. Dzięki temu może objąć ochroną sumy znacznie większe niż własny kapitał.
Przy bardzo wysokich sumach ubezpieczenia, na przykład w przemyśle czy energetyce, jeden zakład rzadko działa sam. Kilku ubezpieczycieli tworzy konsorcjum, by zsumować pojemności. Wtedy każdy odpowiada do swojego udziału.
Dlaczego pojemność ma znaczenie dla klienta
Choć to pojęcie zakładowe, klient odczuwa jego skutki. Gdy rynkowa pojemność dla danego ryzyka maleje, składki rosną, a zakres ochrony się kurczy. Tak dzieje się po serii dużych katastrof naturalnych lub w trudnych liniach, jak cyber.
Duża firma szukająca ochrony na setki milionów złotych musi liczyć się z tym, że ryzyko zostanie rozłożone. Broker zbiera wtedy pojemności od wielu zakładów. To wpływa na warunki i cenę całej umowy.
Warto wiedzieć
- Pojemność własna to część ryzyka, którą zakład zatrzymuje, a nadwyżkę przekazuje reasekuratorom.
- Spadek rynkowej pojemności w danej linii biznesu podnosi składki i zaostrza warunki ochrony.
- Bardzo duże ryzyka często wymagają konsorcjum kilku zakładów, bo żaden nie ma wystarczającej pojemności sam.
- Wymogi wypłacalności Solvency II ograniczają, ile ryzyka zakład może przyjąć ponad swój kapitał.
- Katastrofy naturalne i ryzyka cybernetyczne potrafią gwałtownie obniżyć dostępną pojemność na rynku.
- Pojemność reasekuracyjna bywa droga w tak zwanym twardym rynku, co przekłada się na ceny polis dla klientów końcowych.