Polisa obrotowa dopasowuje koszt ubezpieczenia do skali działalności firmy. Składkę liczy się nie od stałej sumy, lecz od zmiennego wskaźnika, zwykle obrotu lub wielkości sprzedaży. Im większy obrót w okresie, tym wyższa składka. Klient płaci najpierw zaliczkę, a finalne rozliczenie następuje na koniec okresu.
Taki model jest sprawiedliwy dla firm o zmiennej aktywności. Firma w słabszym roku nie przepłaca, a w lepszym dopłaca proporcjonalnie do ryzyka, które realnie wygenerowała.
Jak liczy się składkę
Punktem wyjścia jest prognoza obrotu i stawka taryfowa. Ubezpieczyciel mnoży przewidywany obrót przez stawkę i pobiera składkę zaliczkową. Po zakończeniu okresu klient podaje faktyczny obrót.
- ustalenie wskaźnika rozliczeniowego, zwykle obrotu lub przychodu,
- pobranie składki zaliczkowej od prognozy,
- raport rzeczywistego obrotu po okresie ubezpieczenia,
- dopłata lub zwrot składki w zależności od różnicy.
Jeśli faktyczny obrót przewyższył prognozę, klient dopłaca. Jeśli był niższy, może liczyć na zwrot składki, choć OWU często ustalają minimalną składkę depozytową, której zakład nie oddaje.
Gdzie stosuje się polisę obrotową
Model obrotowy pasuje do ryzyk powiązanych z wielkością działalności. Klasycznym przykładem jest ubezpieczenie należności, gdzie ryzyko rośnie wraz ze sprzedażą na odroczony termin. Im więcej firma sprzedaje na kredyt kupiecki, tym większa ekspozycja.
Polisę obrotową spotyka się też w OC działalności gospodarczej i w ubezpieczeniach mienia, gdy ekspozycja jest pochodną przerobu. Wskaźnikiem bywa wtedy obrót, suma wynagrodzeń lub wartość produkcji.
Różnica wobec polisy generalnej i stałej
Polisa obrotowa różni się od zwykłej polisy ze stałą składką. W polisie stałej cena jest z góry znana i niezmienna. W obrotowej cena dostosowuje się do realnej aktywności.
Bywa też mylona z polisą generalną. Polisa generalna kładzie nacisk na automatyczne obejmowanie kolejnych przedmiotów. Polisa obrotowa skupia się na sposobie naliczania składki od zmiennego wskaźnika. W jednej umowie oba mechanizmy mogą się łączyć.
Warto wiedzieć
- OWU zwykle przewidują składkę minimalną depozytową, której ubezpieczyciel nie zwraca mimo niskiego obrotu.
- Zaniżenie prognozy obrotu obniża zaliczkę, ale skutkuje dopłatą po rozliczeniu rzeczywistych wartości.
- Brak rzetelnego raportu obrotu może dać ubezpieczycielowi prawo do oszacowania składki według własnych danych.
- Klient zwykle ma obowiązek prowadzić ewidencję pozwalającą zweryfikować zadeklarowany obrót.
- Rozliczenie roczne potrafi przynieść istotną dopłatę przy dynamicznym wzroście sprzedaży.
- W ubezpieczeniu należności wskaźnikiem bywa obrót objęty limitami kredytowymi, nie cała sprzedaż firmy.
Hurtownia prognozowała roczny obrót 10 mln zł i przy stawce 0,3 proc. zapłaciła składkę zaliczkową 30 000 zł za ubezpieczenie należności.
Po zakończeniu roku okazało się, że firma osiągnęła obrót 13 mln zł. Składka należna wyniosła 39 000 zł, więc hurtownia dopłaciła 9 000 zł różnicy. Gdyby obrót spadł do 8 mln zł, należna składka wyniosłaby 24 000 zł, ale przy składce minimalnej depozytowej na poziomie 27 000 zł firma odzyskałaby tylko 3 000 zł, a nie 6 000 zł.
Model obrotowy sprawił, że koszt ochrony odzwierciedlił rzeczywistą skalę ryzyka kredytowego firmy.